Przenoszenie domów z bali

Przenoszenie domów z bali wydaje się często szansą na tani własny kąt, na dodatek piękny i romantyczny. Niestety często wielka przygoda może się okazać marną inwestycją...
Stare budynki często "stoją z przyzwyczajenia" - nie ruszane mogą funkcjonować jeszcze przez dziesięciolecia, po zmianie miejsca i ułożenia mogą sprawiać kłopoty już po paru miesiącach.
Bardzo ważnym etapem są profesjonalne oględziny budynku. Najbardziej narażone na zniszczenia są północne, zacienione ściany, podwalina, krokwie, podłogi - nieraz przykryte blokującą oddychanie drewna wykładziną PCV, czy elementy pod oknami. Oględzin powinienen dokonać doświadczony cieśla, najlepiej ten, który będzie później rozbierał i składał budynek.
Ważne jest nie tylko to co widać, a raczej - ważniejsze to czego nie widać. Domy z bali często bywają obite boazerią, czy okryte tynkiem na trzcinie. Aby poznać stan materiału konstrukcyjnego należy dokonać próbnych odwiertów w głąb ściany.

Stosowaną czasem metodą usunięcia szkodników i jednocześnie zabezpieczenia drewna na przyszłość, jest komorowe suszenie bali z rozbiórki w wysokiej temperaturze. Jest to rozwiązanie najskuteczniejsze przeciw owadom, czy grzybom, również w postaciach przetrwalnych.

Zawsze , czy to w czasie rozbiórki czy składania, zniszczeniu ulegnie część materiałów, część będzie też w stanie nie nadającym się do ponownego użytku. Szczególnie często wymienić należy podwalinę, prawie zawsze krokwie, czasem belki stropowe, podłogi i fragmenty ścian. Przeważnie mieścimy się w zakresie 20% elementów do wymiany.

Pamiętajmy, że wszystkie formalności i przepisy prawne obowiązują naz jak w przypadku nowej budowy. Tzn. musimy przeprowadzić inwentaryzację domu, sporządzić projekt, poprowadzić przyłącza i instalacje, a dom musi spełniać obecne wymagania cieplne. Oznacza to, że ten sam dom który stał bez ocieplenia, po przeniesieniu, jeśli ma być użytkowany całorocznie, musi zostać docieplony. Często przy okazji przenosin zmieniamy pokrycie dachu (wiele domów było krytych eternitem), wielu inwestorów decyduje się również na przedłużenie krokwi i pełen wymiar ścian szczytowych, uzyskując w ten sposób dodatkową przestrzeń na poddaszu. Koszty instalacji, przyłączy, projektu, fundamentów, wykończenia (i oczywiście działki) - są dokładnie takie same jak w przypadku nowej budowy.
Może się niestety okazać, że stary dom z bali o niepewnej jakości, kosztuje nas sumarycznie niewiele mniej niż dom budowany od początku, który jednak daje nam jaką taką pewność trwałości.
Pamiętam podpis jednego z użytkowników forum Muratora i on niech tu pozostanie jako motto i hasło do zastanowienia: przenosimy domek z bala, bo nam czasem od....

06.06.2007. 09:15

Jacek na 16.11.2008. 19:45

przenosimy domek z bala,bo nam czasem od... opowiadał mi wiekowy sąśad,który pracował jako tracz,czyli rznął drewno ręczną piłą (tzw.traczką )na bale,krokwie,belki,pdwaliny tym samym był uczestnikiem budowy takiego domu z bala.Ten właśnie dziadek powidał,że taki dom 7m x 10m od podwaliny aż po belki stropowe był zrobiony z jednego kloca,to były drzewa.Dziś z jednego kloca tartaki nie wytną nawet podwalin.Dzisiejsze drewno to wata a dawno temu to sama drzazga.Stare dodre wino,skrzypce i sare chałupy!

rafal na 01.12.2008. 19:38

sadze,że ten Pan jużzapomina się, bo w Polsce nie rosły sekwoje, żeby było możliwe wycięcie tylu elementów jz jednego kolca , no chyba ,że na błazerie, co do reszty zgadzam sie z prze mówca : wino ,skrzypce, chałupy i dodam od siebie BANKNOTY

Paweł na 03.02.2010. 15:23

Jeśli mogę komuś w wyborze domu lub jego ocenie proszę pisać e-mail stolorbud@wp.pl .Zajmujemy się przenoszeniem domów z bali. Rozbiórka renowacja i
przebudową wedle życzenia klienta, służymy darmową poradą.
Zabezpieczamy dom metodą ciśnieniową na wiele lat.
Pozdrawiam

agata na 08.02.2010. 11:50

polecam stronę http://sekata-chata.podlasie.pl/ przenoszenie domów drewnianych Polecam tą firmę wszystkim bardzo serdecznie

Ambroży na 04.08.2010. 19:50

Do Jacek: Masz 100% racji.Dawno, przed wojną to wszystko było lepsze. Mój dziadek jak przedwojennym powietrzem napompował rower to do dzisiaj trzyma, a dzisiaj co miesiąc i flak,,,